Europejskie służby ostrzegają przed nowym, poważnym zagrożeniem ze strony Rosji, które może ujawnić się po zakończeniu wojny w Ukrainie. Estoński rząd alarmuje, że Kreml planuje wykorzystać setki tysięcy rosyjskich żołnierzy do destabilizowania sytuacji w Europie. O tych obawach i możliwych konsekwencjach dla Polski "Fakt" rozmawiał z płk Grzegorzem Małeckim. — Polska już dziś powinna rozpocząć przygotowania do wdrożenia wielopoziomowej strategii działania służb, aby skutecznie przeciwdziałać temu zjawisku i minimalizować związane z nim zagrożenia. Konieczne są natychmiastowe działania — mówi były szef Agencji Wywiadu.
Władze Estonii otwarcie mówią o scenariuszu, który ich zdaniem jest bardzo realny. Minister spraw zagranicznych tego kraju Margus Tsahkna ostrzegł, że w przypadku zawieszenia broni lub zakończenia działań wojennych w Ukrainie Władimir Putin może "przekierować" setki tysięcy rosyjskich żołnierzy z frontu w głąb Europy, by siać chaos i destabilizację.