Michal Strnad ma zaledwie 33 lata i obecnie jest trzecim na świecie najbogatszym człowiekiem przed czterdziestką. Ogromny finansowy sukces Czecha, który dorobił się na wojnie w Ukrainie, nie obył się bez skandali i międzynarodowych kontrowersji.
Strnad, prezes Czechoslovak Group (CSG) produkującej amunicję i sprzęt obronny, podwoił swój majątek w 2026 r. do 30 mld 900 mln dol. (110 mld 843 mln zł). Ten spektakularny wzrost wynika z jednego ruchu: kontrowersyjnego wejścia CSG na giełdę w Amsterdamie, którego okolicznościami zajęli się m.in. dziennikarze z Centrum Śledczego im. Jana Kuciaka.
CSG, założona pierwotnie w 1995 r. pod nazwą Excalibur przez jego ojca, Jarosława Strnada, jest obecnie drugim co do wielkości holdingiem w Czechach. Dziś obejmuje ponad 100 firm i zatrudnia 14 tys. pracowników. W 2025 r. holding wygenerował przychody w wysokości 6 mld 700 mln euro (ponad 28 mld zł) w, co stanowi wzrost o 71,7 proc. w porównaniu z 2024 r., który napędza wojna w Ukrainie.