Giulio Comincioli - tak nazywał się włoski żołnierz pojmany we wrześniu 1943 roku przez Niemców na pograniczu włosko-austriackim, który trafił do obozu jenieckiego w Boguszach (Warmińsko-Mazurskie). Członkowie stowarzyszenia, którzy prowadzą na polach poszukiwania z wykrywaczem metali znaleźli nieśmiertelnik Włocha. Udało się im też dotrzeć do jego rodziny. Żołnierz przeżył wojnę, zmarł w wieku 93 lat. Społecznicy chcą przekazać nieśmiertelnik rodzinie.
- To zawsze są ogromne emocje. Prowadzimy tu poszukiwania już od ponad dwóch lat. Oprócz takich przedmiotów jak monety, krzyżyki, guziki i inne części umundurowania, znaleźliśmy chociażby improwizowany pędzel do golenia zrobiony z łuski z przywiązanym do niej włosiem końskim czy też gruby drut wyklepany w taki sposób, żeby można było nim kroić np. chleb - mówi Mariusz Jarząbek, prezes Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego "Jaćwież".
To właśnie on na polu w miejscowości Bogusze w powiecie ełckim znalazł nieśmiertelnik włoskiego żołnierza.