Najwyższy rangą polski oficer w strukturach Sojuszu Północnoatlantyckiego odchodzi z wojska – dowiedział się Onet. Gen. broni Janusz Adamczak, który przez ostatnie lata pełnił prestiżowe stanowiska w NATO, łącznie z funkcją Dyrektora Generalnego Międzynarodowego Sztabu Wojskowego NATO w Brukseli, kończy zawodową służbę wojskową. W dobie niepewności co do przyszłości Sojuszu i nowej polityki Donalda Trumpa Polska traci eksperta o unikalnej wiedzy, której nie da się zastąpić prostą wymianą kadr.
Jak ustalił Onet, gen. broni Janusz Adamczak podjął decyzję o zakończeniu swojej wieloletniej i błyskotliwej kariery w mundurze oficera Wojska Polskiego. Choć informacja ta może budzić emocje, w kuluarach mówi się, że nie jest ona zaskoczeniem – generał osiągnął właśnie wiek 60 lat, co w polskiej armii często wiąże się z przejściem do rezerwy. Minister obrony ma jednak prawo przedłużyć kadencję oficerowi, jeśli wynika to z ważnego interesu bezpieczeństwa państwa. Tym razem szef MON tego nie zrobił, ponieważ, jak twierdzą nasi rozmówcy, sam gen. Adamczyk nie widział dla siebie odpowiedniego stanowiska w strukturach wojska w Warszawie.