- To jest numer jeden wszystkich wpadek Trumpa. Jego osobisty rekord, warty wpisania do Księgi Guinnessa - ocenia dr Janusz Sibora, ekspert protokołu dyplomatycznego. Podsumowuje scenę z Białego Domu, gdzie Donald Trump, siedząc obok premier Japonii, wypomniał gościom atak na Pearl Harbor.
Wpadka Donalda Trumpa podczas wizyty premier Sanae Takaichi w Białym Domu odbiła się szerokim echem i zdaniem ekspertów może przejść do podręczników dyplomacji jako wzorzec nieprawidłowego zachowania.
Do sytuacji doszło, gdy jeden z japońskich dziennikarzy zapytał Trumpa, dlaczego Stany Zjednoczone nie poinformowały wcześniej swoich sojuszników, w tym Japonii, o planach ataku na Iran. W odpowiedzi były prezydent USA próbował coś tłumaczyć, gdy nagle - było widać - do głowy przyszedł mu "najlepszy pomysł". Wypalił: - Kto wie lepiej od Japończyków, co to zaskoczenie? Dlaczego nie powiedzieliście mi o Pearl Harbor? – powiedział Trump, wyraźnie wprawiając swoją rozmówczynię w zakłopotanie.