Wniosek o zgodę na wykorzystanie wojska w operacji „Horyzont” trafił już na biurko prezydenta. Rząd zapowiada, że działania mające wzmocnić bezpieczeństwo i ochronę infrastruktury krytycznej rozpoczną się jutro, w odpowiedzi na ostatnie akty dywersji na trasie kolejowej Lublin–Warszawa.
Operacja ma objąć teren całej Polski, choć jej koordynatorzy wskażą regiony i obiekty szczególnie narażone na zagrożenia. Do ochrony infrastruktury wykorzystywany będzie wojskowy sprzęt, w tym systemy dronowe, a elementem działań ma być także specjalna aplikacja do zgłaszania podejrzanych incydentów. Już po weekendowych zdarzeniach na liniach kolejowych do obserwacji torów skierowano żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, a Straż Ochrony Kolei utrzymuje wzmożoną gotowość.
Zgodnie z ustaleniami śledczych za podłożenie ładunku wybuchowego pod torami w miejscowości Mika oraz uszkodzenie sieci trakcyjnej w Gołębiu mają odpowiadać obywatele Ukrainy – Jewhienij I. i Ołeksandr K. Mieli działać na zlecenie rosyjskich służb, a po przeprowadzeniu ataków uciekli na Białoruś. Prokuratura postawiła im zarzuty dokonania aktów dywersji o charakterze terrorystycznym, za co grozi kara dożywocia.