Daniel Obajtek jako prezes Orlenu wydawał państwowe pieniądze na botoks, usługi stomatologiczne czy wakacje w ekskluzywnym hotelu. Były członek zarządu spółki Michał Róg płacił zaś służbową kartą m.in. za luksusowe cygara, sery czy wizyty w drogich restauracjach. Dziś Orlen chce zwrotu środków przeznaczanych przez nich na cele prywatne i rozliczenia ich za straty koncernu. Tymczasem sąd unieważnił uchwałę w tej sprawie. Okazuje się, że stoi za tym neosędzia, o którym było głośno, gdy zgubił trzy pendrive’y z wrażliwymi danymi.
Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Orlen S.A. podjęło uchwałę "w sprawie roszczeń o naprawienie szkód wyrządzonych przy sprawowaniu zarządu" w dniu 2 grudnia 2024 r. Upoważnili oni obecny zarząd koncernu do podnoszenia roszczeń wobec 13 byłych członków zarządu, na czele z jego ówczesnym prezesem Danielem Obajtkiem i byłym członkiem zarządu ds. handlu i logistyki Michałem Rogiem.
Sąd unieważnił uchwałę Orlenu