Po przegranej wyborczej Viktora Orbana na Węgrzech zaczyna się wielkie przetasowanie. Oligarchowie przenoszą miliardy za granicę, policja ponownie otwiera stare sprawy, a sam węgierski premier zapadł się pod ziemię.
Viktor Orban zrezygnował z mandatu poselskiego. Poinformował ponadto, że nie będzie kandydował na przewodniczącego Fideszu — wysyłając tym samym jasny sygnał, że jego polityczna kariera dobiega końca.
Pojawiają się spekulacje o ucieczce Orbana za granicę oraz doniesienia, że osoby z jego otoczenia zaczęły przenosić majątek za granicę. Dotyczy to m.in. Lorinca Meszarosa. Jeszcze kilka lat temu był zwykłym gazownikiem, a dziś jest najbogatszym człowiekiem na Węgrzech i jedną z najbliższych osób Viktora Orbana. Rośnie także presja na rodzinę węgierskiego premiera, szczególnie jego brata, którego współpracownikom właśnie postawiono zarzuty.