To była pierwsza misja bojowa francuskich myśliwców Rafale nad Polską. Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, para myśliwców w sobotę brała udział w akcji związanej z podejrzeniem naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony nad wschodnią Lubelszczyzną. To wtedy między innymi w Chełmie odpalono syreny alarmowe.
Maszyny wysłano w miejsce, w którym polskie systemy obrony przeciwlotniczej wykryły sygnały o możliwym wdarciu się naszą przestrzeń powietrzną obcych obiektów.
Radary sojuszniczych myśliwców miały potwierdzić obecność tych jednostek nad Lubelszczyzną. Chodziło też o fizyczne sprawdzenie - poprzez obserwację z kokpitów, z czym mamy do czynienia.
Jeśli faktycznie doszłoby do zagrożenia, Rafale miały zestrzelić drony.