Uważał, że pistolet to jedyne narzędzie dialogu z komunizmem - ocenił Szczepan Twardoch. Nie ma większej hańby i upokorzenia dla człowieka, jak być obywatelem sowieckim - pisał Sergiusz Piasecki, jeden z patronów roku 2026, naoczny świadek narodzin bolszewickiego państwa totalitarnego.
Deklarujący się jako Polak, Piasecki jest ważnym autorem dla Białorusinów.
„Wybitnym przedstawicielem literatury polskiej i światowej” nazwał go w Polskim Radiu (2014) historyk prof. Mikołaj Iwanow. Przypomniał, iż przed II wojną światową pisarz był dwukrotnie nominowany do Nagrody Nobla. „To był piewca tej niesamowitej duszy kresowej” – mówił. „Jego twórczość to jest poezja w prozie” - ocenił. „Jak on opisywał Narocz?!… Narocz to jest morze Białoruskie” – dodał prof. Iwanow. „Cała białoruska inteligencja dzisiaj rozumie, że nikt tak nie zaśpiewał o tej ziemi tak jak ten człowiek. Mimo że on to pisał po polsku” - podkreślił.
„Wolność uznawał za cel nadrzędny swej drogi życiowej. Z tego wynikała konsekwentna postawa negacji wobec wszystkiego, co autorytarne i totalitarne, a więc także niepolskie. Pozostające w sprzeczności z polską kulturą i naturą polskości.”