Prezydent Donald Trump znalazł się w ogniu krytyki w kraju po decyzji o ataku na Iran, która według demokratycznych ustawodawców w Kongresie może wciągnąć Stany Zjednoczone w kolejną, długotrwałą i kosztowną wojnę na Bliskim Wschodzie. Senatorowie wzywają do pilnego głosowania nad rezolucją w sprawie uprawnień wojennych, chcąc jasno wyznaczyć granice prezydenckiej władzy w podejmowaniu decyzji militarnych. Tymczasem w regionie narasta napięcie, a każda godzina może przynieść nowe ofiary i eskalację konfliktu.
Ostrzeżenia ze strony Demokratów pojawiają się w momencie, gdy Donald Trump stoi przed wyzwaniem ochrony kruchej większości republikańskiej w Kongresie przed wyborami połówkowymi. Sam Trump w kampanii wyborczej obiecywał zakończenie "wiecznych wojen" i skupienie się na rządzeniu zgodnie z zasadą "America First". Teraz będzie musiał przekonać wyborców o słuszności swojej decyzji o ataku na Iran.
Niecałe dwa dni po rozpoczęciu przez Izrael i Stany Zjednoczone wspólnej operacji wojskowej przeciwko Iranowi, w wyniku której zginął najwyższy przywódca tego kraju, ajatollah Ali Chamenei, Teheran rozpoczął już falę ataków odwetowych na Bliskim Wschodzie. Irańskie naloty w Omanie, Kuwejcie, Katarze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i innych krajach Zatoki Perskiej spowodowały śmierć kilku osób i raniły dziesiątki innych.