Pan Janusz ma za sobą dwa przeszczepy wątroby, jest chory na cukrzycę i znajduje się pod stałą opieką lekarzy. Mimo to dostał powołanie na ćwiczenia wojskowe rezerwy. Nasi rozmówcy związani z armią twierdzą, że podobne przypadki mogą służyć poprawianiu statystyk szkolenia rezerwistów.
Pan Janusz ma niespełna 60 lat. Od lat zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi, regularnie poddawany jest zabiegom związanym z leczeniem dróg żółciowych. — Ja tak naprawdę choruję już od 2008 r. — mówi w rozmowie z Onetem pan Janusz. — Wojsko od tamtej pory praktycznie o mnie już nie pamiętało.
Ale właśnie sobie przypomniało. Kilka tygodni temu mężczyzna dostał wezwanie na ćwiczenia wojskowe rezerwy. Był przekonany, że doszło do pomyłki. Ale to nie była pomyłka. Rzeczywiście został powołany na kilkudniowe ćwiczenia wojskowe. Odwołał się od tej decyzji.