Rząd w Tallinie zdecydował: od 2027 r. obowiązkowa służba wojskowa w Estonii potrwa 12 miesięcy dla wszystkich poborowych. To strategiczna odpowiedź na zagrożenia w regionie i lekcje z Ukrainy. Decyzja niesie za sobą jednak konkretne skutki gospodarcze i wyzwania dla rynku pracy.
Jak zmieni się obowiązkowa służba wojskowa w Estonii od 2027 roku?
Estońskie Ministerstwo Obrony poinformowało o kluczowej zmianie w systemie obronności kraju. Na mocy nowelizacji ustawy o służbie wojskowej, od 2027 roku każdy poborowy będzie musiał odbyć 12-miesięczne szkolenie. To znacząca modyfikacja w stosunku do obecnego systemu, który przewiduje dwa modele służby: 8-miesięczny oraz 11-miesięczny. Obecnie dłuższy, 11-miesięczny okres dotyczy m.in. żołnierzy wojsk pancernych, marynarki wojennej oraz specjalistów z zakresu łączności i informatyki. Ujednolicenie i wydłużenie czasu trwania służby dla wszystkich ma na celu podniesienie ogólnej sprawności i gotowości bojowej sił zbrojnych.
Dlaczego Estonia modernizuje armię i wydłuża szkolenie?
Decyzja rządu w Tallinie nie jest przypadkowa. Głównymi powodami tej strategicznej zmiany są niestabilna sytuacja bezpieczeństwa w regionie Bałtyku oraz wnioski wyciągnięte z przebiegu wojny na Ukrainie. Resort obrony podkreśla również, że dłuższy okres szkolenia jest niezbędny ze względu na rosnącą złożoność techniczną nowoczesnych systemów uzbrojenia, które trafiają na wyposażenie estońskiej armii. Jak zaznaczył dowódca sił zbrojnych, gen. Andrus Merilo, nowy model pozwoli na efektywniejsze przygotowanie żołnierzy. Przez pierwsze sześć miesięcy poborowi przejdą intensywne szkolenie z obsługi systemów uzbrojenia, a kolejne pół roku poświęcą na ćwiczenia bojowe w jednostkach. Ma to zapewnić utrzymanie stałej gotowości. "Pozwoli to na utrzymanie gotowości w celu reagowania na potencjalne zagrożenia militarne dla Estonii" - podkreślił generał.