Amerykańskie bombowce B-1 zrzuciły około stu 900-kilogramowych bomb podczas misji, która miała na celu uratowanie drugiego członka załogi myśliwca F-15, strąconego nad Iranem - poinformował w poniedziałek dziennik "Wall Street Journal", powołując się na przedstawicieli władz USA. Ładunki zrzucono na drogi, a także personel i garnizony Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), by zapewnić sukces misji - przekazało jedno ze źródeł.
Bombardowanie podczas misji poszukiwawczej
W piątek nad terytorium Iranu doszło do zestrzelenia amerykańskiego myśliwca F-15. Choć obaj członkowie załogi zdołali się katapultować, tylko jednego członka załogi udało się szybko odnaleźć i ewakuować. Aby uratować drugiego żołnierza, zorganizowano operację poszukiwawczo-ratunkową.