Duży niepokój wywołały doniesienia o zgonach i zakażeniach hantawirusem podczas rejsu po Atlantyku. Dr n. med. Karolina Pyziak-Kowalska, specjalistka chorób zakaźnych, wyjaśnia, dlaczego Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) pilnie monitoruje sytuację i czy w Polsce powinniśmy obawiać się epidemii.
Trzy osoby zmarły w wyniku zakażenia wirusem Andes z rodziny hantawirusów. To pasażerowie rejsu wycieczkowego MV Hondius, który płynął z Argentyny do Republiki Zielonego Przylądka. Zachorowały także trzy inne osoby, u jednej potwierdzono zakażenie tym samym wirusem, dwoje pozostałych pasażerów jest pod obserwacją, a próbki są badane.
Zmarli to para Holendrów — 70-letni mężczyzna, który skarżył się na ból głowy i bóle brzucha (później pojawiły się gorączka i biegunka), oraz 69-letnia kobieta, o której objawach na razie nic nie wiadomo. Trzecia ofiara również pochodzi z Holandii, na statku przebywała z osobą towarzyszącą.