Mężczyzna, który miał doprowadzić do pożaru na terenie zakładu WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej był zamaskowany, rozlał benzynę z butelek wyjętych z plecaka i podpalił ją zapalniczką, po czym zbiegł z miejsca zdarzenia — donosi Radio Eska.
Do pożaru doszło w poniedziałek, 31 sierpnia, na terenie zakładu WB Electronics, który produkuje części do dronów, z których korzystają armie polska i ukraińska. Na miejscu miało dojść do podpalenia — prokuratura wszczęła śledztwo w kierunku dopuszczenia się przestępstwa o charakterze terrorystycznym.
Nowe informacje w sprawie podpalenia