Nie mamy dobrych informacji w sprawie możliwości otrzymywania przez pracujących emerytów mundurowych drugiej cywilnej emerytury z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W ubiegłym tygodniu, w Sejmie poinformowano, że bez decyzji politycznej nie ma szans na uregulowanie tej kwestii, zwłaszcza ze przeciwko temu jest większość społeczeństwa.
Taką opinię przedstawił Sebastian Gajewski, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej na zapytanie w sprawach bieżących posła Marcina Skonieczka z klubu parlamentarnego Centrum. Poseł zwrócił uwagę na sprawę, która była już przedmiotem licznych interpelacji i dotyczy prawdopodobnie nawet 200 tys. osób w Polsce. Chodzi o emerytowanych żołnierzy zawodowych i funkcjonariuszy służb mundurowych, którzy rozpoczęli służbę przed 2 stycznia 1999 r. Te osoby po przejściu na emeryturę resortową często podejmują pracę cywilną i przez wiele lat odprowadzają pełne składki emerytalne do ZUS. Te składki są następnie ewidencjonowane na ich indywidualnych kontach, widoczne dla każdego pracującego emeryta mundurowego. Jednak z uwagi na obowiązujące przepisy dotyczące zbiegu świadczeń nie przekładają się na wypłatę emerytur z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych po ukończeniu 65 lat ( w przypadku mężczyzn). W praktyce oznacza to, że te osoby nabywają prawo do emerytury z FUS, lecz świadczenie pozostaje zawieszone jako mniej korzystne od emerytury mundurowej. Na podwyższenie świadczenia mogą liczyć jedynie osoby, którzy nie mają pełnej wysługi.