Rosjanie kolejny miesiąc utrzymują się w przedziale 400-500 km2 zajętego terenu. Sam w sobie niewiele on znaczy, ale jest wskaźnikiem utrzymującej się silnej presji i niezdolności Ukraińców do odwrócenia trendów. Właśnie tracą Pokrowsk, choć w ostatniej chwili do stabilizowania sytuacji rzucili kolejne odwody.
Wojna pozostaje w takim stanie, który nie jest łatwo opisywać. Z miesiąca na miesiąc niewiele się zmienia, poza powolnym przesuwaniem się frontu na niekorzyść Ukraińców. Ogólna sytuacja pozostaje stała: Rosjanie mają inicjatywę, mają większe środki, utrzymują silną presję, a wysokie straty w akceptowalnym dla siebie wymiarze. Nie widać, aby Ukraińcy byli w stanie coś z tym zrobić. Starają się wykrwawiać Rosjan na froncie i na zapleczu, grając na czas i licząc, że ich wróg szybciej nie wytrzyma kosztów wojny.