Śnieżna katastrofa w Słupsku! Takich opadów nie widziano tu od prawie pół wieku. Miasto w końcu poprosiło o pomoc wojsko, bo śnieg dosłownie sparaliżował ulice i chodniki. Przez cztery dni spadło ponad pół metra białego puchu. Efekt? Wszędzie góry śniegu — nie da się przejść, nie da się zaparkować, trudno nawet wyjść po zakupy.
Mieszkańcy nie kryją rozgoryczenia. — U nas już od wielu lat nie było takich opadów śniegu i jak widać służby miejskie sobie z tym nie poradziły — żalą się Wanda i Zbigniew, którzy z trudem dotarli do sklepu. — Tego udeptanego śniegu na chodniku jest tak dużo, że trudno się po nim chodzi i trzeba mocno uważać, żeby się nie przewrócić na muldach — dodają.
Zaspy są wszędzie. Nawet w samym centrum miasta trudno przejść. Na bocznych ulicach sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Służby miejskie wysypały wprawdzie ponad 1000 ton soli, ale to nie wystarczyło — drogi główne są przejezdne, ale reszta miasta tonie w śniegu. Parkingi? Wiele miejsc jest nie do użytku, bo zalegają na nich całe góry zepchniętego śniegu. Po czterech dniach opadów niektórych aut już prawie nie widać!