Jak wynika z relacji Sławomira Cenckiewicza, policja próbowała się dostać do jego mieszkania, wykorzystując do tego balkon. Były szef BBN opisał, jak wyglądała ta interwencja służb. Twierdzi, że całe osiedle zostało postawione na nogi.
Były szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz twierdzi, że w piątek, 22 maja, w jego prywatnym mieszkaniu na ósmym piętrze doszło do interwencji policji. Jak przekazał, służby miały się pojawić po otrzymaniu informacji o dziecku potrzebującym pilnej pomocy. Ze zgłoszenia wysłanego e-mailem miało bowiem wynikać, że chce ono popełnić samobójstwo. Zgłaszający miał również twierdzić, że w mieszkaniu byłego szefa BBN doszło do pożaru. Okazało się, że był to kolejny już fałszywy alarm.