Polska armia jest dziś w pewnym stopniu "wirtualną potęgą". Brakuje tysięcy żołnierzy, ilość sprzętu jest niewystarczająca, zaplecza kuleje, a poziom szkolenia pozostawia wiele do życzenia. Na defiladzie wszystko błyszczy, a w praktyce w wojsku rządzi termin "sprawny w ograniczonym zakresie".
Do czasów rządów Antoniego Macierewicza w MON Plan Modernizacji Technicznej był dokumentem jawnym, dzięki któremu można było poznać kierunki rozwoju Sił Zbrojnych. Te były wówczas spójne, oparte na wieloletniej analizie i realnych potrzebach armii. Od tamtej pory wiele się zmieniło. Plan został utajniony i w zasadzie nie wiadomo, czy w ogóle istnieje jakakolwiek spójna, długofalowa polityka modernizacji armii.