Europejski Trybunał Praw Człowieka w czwartek wydał wyrok, który dotyczy skargi złożonej przez dziennikarkę Ewę Siedlecką. Chodzi o sprawę jej zatrzymania na demonstracji 10 czerwca 2017 r., na której miało dojść do naruszenia jej prawa do wolności i bezpieczeństwa osobistego.
Jak uznał europejski trybunał, doszło do naruszenia art. 5. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego).
Czytaj również: Europejski trybunał zdecydował. "Rosja dopuściła się łamania praw człowieka"
W uzasadnieniu czytamy, że władze polskie nie dowiodły, iż zastosowane środki przymusu skutkujące pozbawieniem wolności miały wystarczającą podstawę prawną. Nie wykazały również, że czas przetrzymywania demonstrantów był niezbędny do sprawdzenia ich tożsamości. W związku z tym sąd nakazał polskim władzom wypłatę odszkodowania w wysokości 3 tys. euro.