Bałtyk przestaje być bezpieczny. Polska armia pilnie potrzebuje okrętów podwodnych, by neutralizować zagrożenie działaniami dywersyjnymi Rosji, a w przypadku otwartego konfliktu, by powstrzymać ataki rosyjskiej marynarki wojennej. Rosja dysponuje 19 okrętami podwodnymi.
26 listopada 2025 ogłoszono, że zapadła najważniejsza jak dotąd decyzja w sprawie programu zakupu okrętów podwodnych, znanego pod kryptonimem "Orka". Po prawie 20 latach przymiarek Polska zakupi trzy szwedzkie okręty podwodne projektu A26 ze stoczni Saab Kockums, a ponadto od roku 2027 do służby w Marynarce Wojennej trafi używany okręt podwodny — także ze Szwecji.
W tym kontekście warto poddać szerszej analizie ten wymiar bezpieczeństwa morskiego państwa. Program Orka przyśpieszył dopiero w ostatnich miesiącach. Jest to zbieżne z losem sił nawodnych, które nieco wcześniej przeszły bardzo podobną drogę: od techniki Układu Warszawskiego, poprzez pomostowe fregaty, dekady braku decyzji — aż do rozpoczęcia budowy fregat typu Wicher.