Na łamach dziennika „Tagesspiegel” toczy się debata o planowanym w Berlinie Miejscu Pamięci o Polakach, ofiarach wojny i niemieckiej okupacji. Polski historyk Robert Traba w opublikowanym we wtorek tekście wyraża opinię, że Polacy mają prawo do pomnika, który potrzebny jest także Niemcom.
Traba, współprzewodniczący Rady Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej, polemizuje z politykiem SPD Markusem Meckelem, który wcześniej przedstawił argumenty przeciwko pomnikowi poświęconemu wyłącznie Polakom. Zdaniem polityka w Berlinie powinno powstać miejsce poświęcone wszystkim ofiarom niemieckich zbrodni. W przeciwnym razie może dojść do „konkurencji między ofiarami”. Meckel uważa, że odsłonięty w czerwcu w Parku Tiergarten Głaz Pamięci, pomyślany jako rozwiązanie tymczasowe, jest „godnym” i w zupełności wystarczającym akcentem.
Traba zwraca uwagę na brak wiedzy w Niemczech o niemieckich zbrodniach popełnionych na Polakach. Przypomina wyniki przeprowadzonej w 2018 r. analizy niemieckich podręczników do historii, z której wynika, że nigdzie nie było nawet wzmianki o Generalnym Gubernatorstwie – „największym laboratorium masowych zbrodni w historii ludzkości”. Informacje o powstaniach w Warszawie w 1943 i 1944 r. znajdowały się zaledwie w dwóch podręcznikach.