Propozycja SAFE 0 prezesa NBP i prezydenta oznacza "dodruk" pustego pieniądza na większą skalę, niż robiono to podczas pandemii. To tak, jakby każdemu dodano do pensji 30 proc., choć niczego więcej nie wytworzył – mówi w rozmowę z "Forbesem" były członek RPP Bogusław Grabowski.
We wtorek 10 marca premier Donald Tusk i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz mają rozmawiać z prezydentem Karolem Nawrocki i prezesem NBP Adamem Glapińskim. Tematem rozmów ma być SAFE 0, czyli tzw. polski SAFE, który prezydent i szef NBP przedstawiają jako alternatywę dla właściwego SAFE — czyli programu nisko oprocentowanych pożyczek z Unii Europejskiej, w ramach którego polska miałaby uzyskać ok. 44 mld euro na modernizację wojska, a także wsparcie policji i straży granicznej. Zdecydowana większość z tej kwoty miałaby być wydana w polskim przemyśle.
Forbes: Prezes NBP Adam Glapiński ogłosił na wspólnej konferencji z prezydentem Karolem Nawrockim autorski pomysł polskiego SAFE 0. Ma być tańszy i lepszy od unijnego programu zbrojeń SAFE, który wynegocjował rząd. Skąd miałby wziąć 44 mld euro, skoro NBP ma od lat same straty?