Polityka Donalda Trumpa wywołuje kontrowersje nawet w jego własnej partii. W środę 11 lutego sześciu republikanów zagłosowało wraz z demokratami za zniesieniem ceł nałożonych przez prezydenta USA na Kanadę. Głosowanie w Izbie Reprezentantów zakończyło się porażką Trumpa i wynikiem 219 do 211 głosów przeciwko cłom. To kolejny sygnał, że w Partii Republikańskiej narasta bunt — a Trump nie może zaprowadzić porządku nawet we własnym obozie. "Nigdy nie spotkałem republikanina w tym mieście [Waszyngtonie], który byłby zwolennikiem ceł, począwszy od czasów Reagana" — mówią zbuntowani kongresmeni.
Dla prezydenta USA cła są kluczowym instrumentem jego polityki zagranicznej. W październiku podniósł cła wobec Kanady o 10 punktów procentowych.
Na swojej platformie Truth Social Trump ostro krytykował odstępców. "Każdy republikanin, który zagłosuje przeciwko cłom, poniesie poważne konsekwencje w wyborach" — napisał prezydent USA.
Trump grozi buntownikom — ale nie zmienia to faktu, że w jego własnej partii narastają coraz wyraźniejsze podziały.