Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał do utworzenia wspólnych sił obronnych Ukrainy i Europy, które mogłyby liczyć nawet do trzech milionów żołnierzy. Propozycja padła w kontekście rosnącego zagrożenia ze strony Rosji. Projekt zakładający stworzenie wielkiego sojuszu militarnego bez udziału Stanów Zjednoczonych jest coraz szerzej omawiany w Europie.
Podczas rozmowy z dziennikarzami na WhatsAppie Zełenski podkreślił, że już w ubiegłym roku sygnalizował potrzebę powołania wspólnych sił obronnych. Jego zdaniem, tylko zjednoczone działania Ukrainy i państw europejskich mogą skutecznie powstrzymać rosyjską agresję i zapewnić bezpieczeństwo całemu regionowi.
Według ukraińskiego prezydenta, Rosja planuje do 2030 roku rozbudować swoje siły zbrojne do 2,5 miliona żołnierzy. To znaczący wzrost, który - zdaniem Zełenskiego - wymaga zdecydowanej odpowiedzi ze strony Europy i Ukrainy. Wspólna armia miałaby być nie tylko symbolem jedności, ale także realną siłą odstraszającą.