1 sierpnia 1944 r. w Warszawie wybuchło powstanie, które miało doprowadzić do wyzwolenia stolicy spod okupacji niemieckiej, a zakończyło się – pomimo bohaterstwa żołnierzy i cywilów – klęską, śmiercią ok. 200 tys. osób i olbrzymimi stratami materialnymi.
Powstanie Warszawskie stało się symbolem polskiego bohaterstwa. Tak było odbierane zarówno w czasach PRL-u, gdy z przyczyn politycznych władze próbowały umniejszać jego znaczenie, jak i później. Historycy nie są jednak zgodni w sprawie oceny jego dowódców.
Nie kwestionując bohaterstwa powstańców i cierpień ludności cywilnej, zwracają uwagę na to, że dowództwo Armii Krajowej nie miało dobrego rozeznania w sprawie sytuacji militarnej na froncie, a zgromadzone w stolicy polskie oddziały były słabo uzbrojone. Wiedziały również, że skutecznej pomocy militarnej nie będą mogły udzielić alianci zachodni. Najsurowiej postawę części polskiego dowództwa ocenił prof. Andrzej Leon Sowa. W opracowaniu „Kto wydał wyrok na miasto? Plany operacyjne ZWZ-AK (1940-1944) i sposoby ich realizacji” napisał m.in., że decydując się na wydanie rozkazu o wybuchu powstania, nie kierowało się ono racjonalnymi przesłankami wojskowymi, tylko politycznymi.