Cztery osoby zginęły w pożarze remontowanej strzelnicy przy ul. Migdałowej w Warszawie. Prawdopodobnie wcześniej miał się zapalić zaparkowany obok bus. — Dwoma kolejnymi osobami zajmują się lekarze — mówi "Faktowi" kpt. Jan Bentkowski z warszawskiej straży pożarnej.
— Dostaliśmy zgłoszenie, że w zaparkowanym przy strzelnicy samochodzie dostawczym wybuchł pożar. Kiedy strażacy przybyli na miejsce, okazało się, że ogień objął także budynek remontowanej właśnie strzelnicy. Dwie osoby same ewakuowały się z budynku. Niestety, mamy cztery ofiary śmiertelne — mówi kpt. Bentkowski.
Warszawa. Pożar strzelnicy. Są ofiary śmiertelne
Na razie nie wiadomo, czy wszystkie ofiary to robotnicy, którzy remontowali strzelnicę, czy także osoby z busa oraz w jakiej kolejności w poszczególnych miejscach pojawiał się ogień. W płomieniach stanął też kontener. — Trwa weryfikacja tych informacji — tłumaczy "Faktowi" kpt. Jan Bentkowski. Prawdopodobnie jedna z poszkodowanych osób, znajdowała się w busie.