Polska demografia to tykająca bomba, której nie rozbroi zwiększenie dzietności. Profesor Agnieszka Chłoń-Domińczak z SGH w rozmowie z PulsHR punktuje błędy dyskusji wokół demografii: od ignorowania potrzeb coraz starszych zespołów, przez prawo, po systemowe wypychanie matek z życia zawodowego.
Problem polskiej demografii to nie tylko brak dzieci
- Nie rozmawiamy o polityce demograficznej w sposób kompleksowy. To nie jest tylko fakt, że w Polsce rodzi się mniej dzieci. Musimy uwzględnić, że mamy coraz więcej osób starszych. Starzeją się osoby, które są na rynku pracy, kurczą się dostępne zasoby. To wszystko wymaga odpowiedniej reakcji - mówi w rozmowie z PulsHR prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak, dyrektorka instytutu statystyki i demografii Szkoły Głównej Handlowej.
Jak pokazują opublikowane na początku 2026 r. dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), spadek liczby ludności utrzymuje się niemal nieprzerwanie od 2012 r. Wyjątkiem był rok 2017, kiedy odnotowano nieznaczny jej wzrost (o niespełna 1 tys. osób).