"Der Spiegel" i Die Zeit" uruchomiły wyszukiwarki członków NSDAP. Wystarczy kliknąć, by w kilkanaście sekund sprawdzić, czy krewny był w tej partii. Dotąd skorzystały z tej możliwości miliony Niemców.
W wyszukiwarce historyczka Katrin Steffen podała imię i nazwisko swoich dwóch dziadków i dwóch babć. Babć wyszukiwarka nie znalazła. Dziadka jednego. W sumie Katrin nie była zaskoczona. – W rodzinie nie było tajemnicą to, że był w NSDAP i że był zagorzałym nazistą – wzrusza ramionami.
Teraz znalazła potwierdzenie tego faktu. Nowe dla niej było tylko to, że dziadek wstąpił do NSDAP już w 1933, kiedy miał zaledwie 21 lat. Hitler właśnie doszedł do władzy, powstała III Rzesza. Czy dziadek obiecywał sobie korzyści, czy naprawdę tak wierzył w nazizm, Katrin nie wie do dziś. – Nie pytałam – mówi. W ogóle prawie nie rozmawiała z dziadkiem. Był obcy, nieprzyjazny, bardzo surowy wobec dzieci.