Minister obrony Boris Pistorius z zadowoleniem przyjął porozumienie koalicji rządowej CDU/CSU i SPD w sprawie ustawy o służbie wojskowej. Nowe przepisy mają obowiązywać od 1 stycznia 2026 roku. Prasa komentuje.
Tygodnik „Stern” pisze: „Boris Pistorius może być bardzo zadowolony z wyniku swojego największego projektu politycznego w tej kadencji. Z drugiej strony oznacza to jednak, że wszystkie oczy skierowane są teraz na niego. Zaczyna się to już od szybkiego stworzenia infrastruktury do przeprowadzania poboru rekrutów. Będzie to ogromne wyzwanie, prawdziwy sprawdzian. Odkąd w styczniu 2023 r. przejął stanowisko od niezwykle pechowej Christine Lambrecht, wielokrotnie jasno wskazywał na problemy Bundeswehry związane z personelem, sprzętem i strukturami. Teraz Pistorius musi jednak wreszcie pokazać, że potrafi zapewnić jej gotowość bojową również w praktyce”.
„Frankfurter Allgemeine Zeitung” analizuje: „Nowy model służby wojskowej nie ma w sobie nic magicznego. Jednak po długich sporach koalicja CDU/CSU i SPD osiągnęła kompromis, z którym Bundeswehra może się pogodzić. Pożądane byłoby jednak przyspieszenie tempa, którego nadal brakuje we wszystkich obszarach polityki obronnej, aby Niemcy i sojusznicze państwa NATO mogły bronić się przed różnorakim zagrożeniem ze strony agresywnej Rosji Władimira Putina. W razie potrzeby Europejczycy muszą sobie z tym poradzić nawet bez Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Pobór do wojska jest tu tylko jednym z elementów. Byłoby pomocne, gdyby SPD i unia CDU/CSU zwróciły na to uwagę, zamiast ponownie pogrążyć się w sporach o szczegóły. Jednak winą za brak tempa nie można obarczać wyłącznie polityków. Większość mieszkańców Niemiec popiera służbę wojskową, ale nie są jej entuzjastami. Wielu jest nawet jej przeciwnych. Przy większej zgodzie możliwe byłoby wprowadzenie powszechnego obowiązku służby wojskowej”.