Wystąpienie liberalnego premiera Kanady Marka Carneya, który w Davos opowiedział się po stronie Grenlandii, wywołało lawinę reakcji. Donald Trump skrytykował go w ostrych słowach, przypominając o "długu wdzięczności". Jednak w samej Kanadzie przemówienie spotkało się z falą poparcia wśród ekspertów i opozycyjnych polityków.
W środę podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos przemawiał premier Kanady Mark Carney, który zwrócił uwagę, że "dawny porządek świata się załamuje, a mocarstwa używają integracji ekonomicznej jako broni".
— Żyjemy w erze rywalizacji wielkich potęg, w której oparty na regułach porządek załamuje się, silniejsi mogą robić, co chcą, a słabi muszą cierpieć tyle, ile muszą — rozpoczął swoje wystąpienie kanadyjski polityk.