W przededniu 35 rocznicy utworzenia Straży Granicznej, które przypadają 16 maja funkcjonariusze tej formacji mają powody do świętowania. Prezent przygotował szef MON, informując o poszerzeniu programu pozamilitarnych przygotowań obronnych, ale pieniądze pojawią - w przeciwieństwie do unijnego programu SAFE - dopiero za rok.
Jest to odpowiedź na zawetowanie przez prezydenta RP Karola Nawrockiego ustawy o utworzeniu Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE (FIZB) wspierającej w Polsce program unijny program SAFE (Security Action for Europe). Rząd znalazł sposób na ominięcie tego weta, które nie dotyczyło SAFE, posługując się ustawą o obronie Ojczyzny uchwalonej 11 marca 2022 i możliwością zaciągania kredytów przez Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Problem polega na tym, że w ramach największej dla Polski puli 43,7 mld euro tanich unijnych, były wymienione służby MSWiA i infrastruktura, dla których FWSZ nie przewiduje finansowania.
Należy przypomnieć, że spośród około 185 mld zł, które ma trafić do Polski 170 mld zł związane jest bezpośrednio z obronnością, z kolei ponad 9 mld zł to projekty mobilności wojskowej, czyli rozbudowy infrastruktury o znaczeniu strategicznym, a ponad 7 mld zł miało dotyczyć służb MSWiA, w tym 3,2 mld zł dla Straży Granicznej. Chodziło m.in. o zakup systemów na lądowym i morskim odcinku granicy państwowej służące do nadzoru, wykrywania i neutralizacji Bezzałogowych Statków Powietrznych, urządzeń i systemów służących do ochrony infrastruktury krytycznej, statków powietrznych i jednostek pływających oraz broni osobistej dla funkcjonariuszy.