Awantura o program SAFE jest kolejnym stadium śmiertelnie groźnej choroby, jaka drąży polską politykę. Ta choroba to RIN, czyli Rozdwojenie Interesu Narodowego. Konsekwencje będą opłakane.
Nic lepiej nie opisuje politycznej woltyżerki prezydenta w sprawie mechanizmu SAFE niż parafraza kultowego dialogu z "Dnia świra" Marka Koterskiego. Tłumacząc weto ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy, Nawrocki mógłby powiedzieć: "Mój jest tylko SAFE i to święty SAFE 0 proc. Bo nawet jak jest twój SAFE europejski, to mój SAFE zero procent jest mojszy niż twojszy".
SAFE 0 proc. jako podkładka pod weto
SAFE 0 proc. został wymyślony naprędce jako podkładka pod weto szykowane do europejskiego SAFE. Propozycja prezesa NBP jest bardzo mglista, a co najważniejsze opiera się na kreatywnej księgowości. O ile miliardy z unijnego SAFE mogą być niebawem, miliardy "zero procent" są jak na razie tylko w Excelu.