Ponad 10 tys. żołnierzy, blisko 360 czołgów i kilkadziesiąt dział pancernych wykorzystano w operacji tłumienia Poznańskiego Czerwca ’56 – powiedział PAP prof. UAM dr hab. Konrad Białecki z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, naczelnik Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Poznaniu.
Po śmierci Stalina w kilku państwach rządzonych przez komunistów wybuchły bunty przeciwko fatalnym warunkom życia i dyktaturze. W Poznaniu i innych ośrodkach przemysłowych Polski narastało napięcie spowodowane wyśrubowanymi normami pracy, złą organizacją produkcji odbijającą się na pensjach, bardzo niskimi płacami, wysokimi cenami produktów żywnościowych, fatalnymi warunkami BHP, lekceważeniem robotniczych postulatów. Robotnicy Zakładów Cegielskiego, wówczas noszących nazwę Zakładów im. Stalina (ZISPO), próbowali negocjować z władzami (poza wspomnianymi kwestiami, również m.in. w sprawie niesłusznie pobieranego podatku od wynagrodzeń - PAP), ale wysiłki te nie przyniosły rezultatu.
28 czerwca 1956 roku w Poznaniu pracownicy Cegielskiego podjęli strajk generalny i zorganizowali demonstrację uliczną - do której przyłączyło się około 100 tysięcy mieszkańców miasta - krwawo stłumioną przez wojsko. Życie straciło co najmniej 58 osób, w tym 50 cywilów. Kilkaset osób zostało rannych.