Śledczy zabezpieczyli serwery Fideszu. Prokuratura potwierdziła, że przeszukanie biura partii miało związek ze śledztwem ws. nieprawidłowości, do których miało dochodzić w trakcie rządów Viktora Orbána.
"Tyrania osiągnęła dziś nowy poziom. Śledczy z prokuratury pojawili się bez zapowiedzi w budynku obsługującym serwery Fideszu z zamiarem przejęcia całego systemu komunikacji i baz danych partii. Coś takiego nie miało miejsca na Węgrzech od upadku komunizmu w 1990 roku" - czytamy w poście opublikowanym przez Fidesz we wtorek 21 lipca na Facebooku.
"Plan Tiszy (partii premiera Pétera Magyara - red.), aby wyeliminować Fidesz, a wraz z nim opór wobec tyranii środkami politycznymi, poniósł porażkę. Dlatego TISZA próbuje doprowadzić do prawnego zablokowania Fideszu. Fidesz nie ulegnie ani politycznym, ani prawnym groźbom, nie ustąpi i przeciwstawi się brutalnej tyranii Tiszy" - zadeklarowali przedstawiciele partii.