Miecz, który trzy lata temu o. Tadeuszowi Rydzykowi podarował ówczesny wicepremier Jacek Sasin, może na duchownego sprowadzić kłopoty. Prokuratura zamierza zbadać jego autentyczność. Sam miecz został zabezpieczony, a śledczy poszukują biegłego, który będzie w stanie zbadać broń i określić jej dokładne pochodzenie.
Lipiec 2023 r., 32. Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja. Na Jasnej Górze gości niemal cały rząd Zjednoczonej Prawicy. Ówczesny wicepremier Jacek Sasin wraz z prezesem spółki Enea przekazują na ręce o. Tadeusza Rydzyka wyjątkowy prezent — zabytkowy miecz. — Taki obiekt, eksponat muzealny, symboliczny, tysiącletni, czyli prawie tak stary jak chrześcijaństwo w Polsce — zachwala prezes spółki energetycznej. Z kolei sam Sasin podkreśla, że miecz jest "z czasów Mieszka I". Okazuje się, że zakup został sfinansowany z pieniędzy Fundacji Enea powiązanej z państwową spółką. Miał kosztować 250 tys. zł.