Obywatelowi odmówiono dostępu do części akt policyjnego postępowania dyscyplinarnego, uznając, że nie stanowią one informacji publicznej. Stanowisko to podzielił Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu. Sprawa nie została jednak zakończona – zastępca rzecznika praw obywatelskich Stanisław Trociuk skierował skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, wskazując, że żądane dokumenty co do zasady powinny zostać udostępnione obywatelowi.
Spór dotyczy wniosku skierowanego do Komendanta Miejskiego Policji w Legnicy o udostępnienie informacji publicznej związanej z prowadzonym postępowaniem dyscyplinarnym wobec funkcjonariusza. Policja udzieliła odpowiedzi jedynie w części, odmawiając przekazania protokołów przesłuchań świadków – policjantów oraz notatki służbowej dotyczącej postawy funkcjonariusza. Organ powołał się przy tym na linię orzeczniczą, zgodnie z którą protokoły przesłuchań w postępowaniach dyscyplinarnych nie mają charakteru informacji publicznej.
Wnioskodawca zaskarżył bezczynność komendanta do WSA we Wrocławiu, jednak sąd w wyroku z 4 grudnia 2025 r. oddalił skargę, uznając, że wskazane dokumenty nie posiadają waloru informacji publicznej. Z takim rozstrzygnięciem nie zgodził się Rzecznik Praw Obywatelskich, który zarzucił sądowi błędną wykładnię przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej.