Pora, by administracja prezydenta Donalda Trumpa jednoznacznie stanęła po stronie Kijowa — powiedzieli w rozmowie z Polską Agencją Prasową Amerykanie, uczestniczący w sobotę w Waszyngtonie w manifestacji z okazji czwartej rocznicy rosyjskiej pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.
— Każdego dnia mam nadzieję, że Ukraina sobie poradzi — powiedział PAP 25-letni Henry. Amerykanin o ukraińskich korzeniach ocenił wysiłki podejmowane przez amerykańską administrację w celu zakończenia wojny jako "okropne". — Sądzę, że to, co robimy, nie jest właściwe. To w zasadzie zdrada popełniana w dziwny i cyniczny sposób — kontynuował. Dodał jednocześnie, że jest "bardzo dumny" z działań takich krajów jak "Polska, Niemcy, państwa bałtyckie i Finlandia". W jego ocenie Władimir Putin "nie chce negocjować, pozostaje przy swoich maksymalistycznych żądaniach, a jego pierwotnym celem jest zniszczenie Ukrainy".