W czwartek, 7 bm. w siedzibie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, odbyło się pilne spotkanie kierownictwa tego resortu z przedstawicielami organizacji związkowych z powodu niepokojących informacji dotyczących zmian w projekcie ustawy o świadczeniu mieszkaniowym dla funkcjonariuszy służb podległych MSWiA. Rozmowy w tej sprawie mają być kontynuowane.
Najnowsza wersja przepisów zakłada bowiem, że wysokość nowego świadczenia mieszkaniowego zależeć będzie od miejsca zamieszkania, a nie jak pierwotnie uzgodniono, miejsca pełnienia służby. Zastrzeżenia zgłosił resort finansów jeszcze przed posiedzeniem Komitetu Stałego Rady Ministrów. W obszernym dokumencie wiceminister finansów Hanna Majszczyk zwróciła uwagę, że proponowane rozwiązania dotyczą nie tylko dodatku mieszkaniowego dla funkcjonariuszy służb MSWiA, ale również dodatkowych świadczeń. Chodzi m.in. o nowe rozwiązania w zakresie zwrotu kosztów dojazdu dla funkcjonariuszy zamieszkujących poza miejscowością pełnienia służby, zmianę w unormowaniach płacowych w zakresie uposażeń w Straży Granicznej, zmianę w sposobie liczenia przerw w pełnieniu służby w ekspozycji na czynnik szkodliwy, czy też zmianę w zakresie gratyfikacji urlopowej dla funkcjonariusza SOP. Z wyliczeń resortu finansów wynika, że koszty wdrożenia tych zmian w okresie 10 lat od ich wejścia w życie zmian mają wynieść prawie 27 mld zł.
MF przypomina, że od 2024 r. Polska objęta jest przez Komisję Europejską procedurą nadmiernego deficytu, spowodowaną wynikami gospodarczymi i sytuacją budżetu państwa z 2023 roku. Dlatego niezbędne jest podejmowanie racjonalnych decyzji, a w rezultacie zmianie musi ulec planowana wcześniej ścieżka konsolidacji finansów publicznych. Przypomniano też, że świadczenie mieszkaniowe dla funkcjonariuszy MSWiA, które ma być wypłacane od 1 lipca tego roku z wyrównaniem zarezerwowano z wydatków bieżących resortu 1 mld zł, natomiast w roku kolejnym połowę rocznych skutków ( ok. 1 mld) stanowić będzie dotacja budżetowa.