- Dzisiaj przed panem pułkownikiem wielkie wyzwanie - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, powołując pułkownika Mariusza Kiszkę na szefa Wojsk Medycznych. Wicepremier przypomniał, że utworzenie nowej jednostki ma na celu pozwolić na "wykorzystanie wniosków z pola walki w Ukrainie" oraz sprawić, aby zarówno wojskowa, jak i cywilna medycyna, były gotowe na sytuacje kryzysowe.
Pułkownik Mariusz Kiszka zostanie szefem Wojsk Medycznych. Do tej pory był on lekarzem oraz żołnierzem Wojska Polskiego. Pełnił także funkcję zastępcy dyrektora Szpitala Wojskowego we Wrocławiu.
Szef MON wskazał, że na dowódcę Wojsk Medycznych Kiszkę zaproponował Cezary Tomczyk, pełniący funkcję sekretarza stanu. Jak ocenił, jest to "bardzo dobra rekomendacja". Kosiniak-Kamysz miał również okazję poznać Mariusza Kiszkę osobiście. Po raz pierwszy spotkali się oni w zeszłym roku, kiedy pułkownik organizował w trybie pilnym zabezpieczenie medyczne dla szpitala w Nysie.