— W pierwszym roku wojny w Ukrainie chodziło o przetrwanie. Kolejne trzy lata dotyczyły odporności, a teraz chodzi o liczby, a liczby są po stronie Ukrainy. To właśnie tam leży prawdziwy test dla Europy — mówi prezydent Finlandii Alexander Stubb. Ma jednak przestrogę dla NATO.
Niniejszy tekst powstał w ramach projektu Axel Springer Global Reporters Network, którego Onet jest częścią.
Paul Ronzheimer: Znajdujemy się zaledwie dwie godziny drogi od granicy z Rosją. Jaki nastrój panuje teraz w Helsinkach, w Finlandii, która ma tak długą granicę z Rosją?
Alexander Stubb: Jak zawsze panuje tu spokój, opanowanie i równowaga. Ta granica istnieje od wieków. Przez 700 lat byliśmy częścią Szwecji, przez prawie 110 lat — częścią Rosji, a teraz od ponad 110 lat jesteśmy niepodlegli. Przez lata utrzymywaliśmy dobre stosunki z Rosją i Związkiem Radzieckim, ale jednocześnie na przestrzeni wieków stoczyliśmy z nimi 30 wojen i potyczek. Myślę jednak, że Finowie są bardzo spokojni, wie pan, jesteśmy przygotowani na wszystko i… Nie ustępujemy.