Kreml wspiera Orbána w kampanii wyborczej. Wybory na Węgrzech będą zatem również referendum ws. przynależności do Europy albo do Rosji.
Mała czarna tabliczka na fasadzie domu nr 99 przy reprezentacyjnej alei Andrássyego w Budapeszcie upamiętnia wydarzenie, które miało tu miejsce w listopadzie 1956 roku. Wtedy wojska radzieckie wkroczyły na Węgry i brutalnie stłumiły antykomunistyczną rewolucję. Jednak niektórzy żołnierze radzieccy odmówili udziału w masakrze węgierskich bojowników o wolność i sami zostali zastrzeleni.
Sąsiedzi mieszkający w pałacu po przekątnej raczej nie będą zadowoleni z tablicy. Egzekucje odbywały się właśnie tu, w budynku ówczesnej ambasady radzieckiej. Dziś mieści się w nim Ambasada Federacji Rosyjskiej na Węgrzech. Niektórzy rosyjscy urzędnicy nadal uważają rewolucję węgierską z 1956 roku za „powstanie faszystowskie”. Rosja, która pod wieloma względami uznaje się za następcę Związku Radzieckiego, nigdy nie przeprosiła za wydarzenia z 1956 roku.