Paweł Talankin i David Borenstein zostali nagrodzeni Oscarem dla najlepszego dokumentu za film "Pan Nikt kontra Putin". Ze sceny usłyszeliśmy apel Rosjanina.
— Przez cztery lata patrzyliśmy w niebo, żeby przeleciały spadające gwiazdy i moglibyśmy pomyśleć życzenie. Są kraje, w których zamiast spadających gwiazd, spadają bomby i drony. W imieniu naszej przyszłości i naszych dzieci zatrzymajmy te wszystkie wojny. Teraz — powiedział w języku rosyjskim bohater i reżyser filmu Paweł Talankin.
— To film o tym, jak utracić swój kraj. Zobaczyliśmy to, gdy pracowaliśmy z tymi materiałami. Kraj można stracić przez niezliczone małe czyny. Jeżeli niczego nie robimy i nasze media są przejmowane to również jesteśmy poplecznikami — powiedzieli twórcy ze sceny.