Rosyjski pocisk uszkodził polską ambasadę w Ukrainie. Do zdarzenia doszło w czasie nocnego, potężnego ataku Rosji m.in. na Kijów. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Do informacji dotarł jako pierwszy Defence24.com. Potwierdził ją reporterce RMF FM Magdalenie Grajnert rzecznik MSZ Paweł Wroński.
Element pocisku albo pocisk małokalibrowy spadł na dach naszego wydziału konsularnego. Tak został przebity następnie w sufit. Pocisk znalazł się w pomieszczeniu kuchennym. Nikomu nic się nie stało - powiedział RMF FM.