Nowy model służby wojskowej w Niemczech ma bazować na dobrowolności. Jeśli jednak zabraknie ochotników, Berlin nie wyklucza przymusu.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz uzasadnił przyjęty przez rząd pakiet ustaw dotyczących bezpieczeństwa i obrony zagrożeniem ze strony Moskwy. - Rosja od dawna prowadzi wobec nas hybrydowe ataki - powiedział Merz po posiedzeniu rządu w środę, 27 sierpnia, w berlińskim ministerstwie obrony. Wspomniał m.in. o "masowej ingerencji" w niemiecką demokrację i celowych atakach na systemy informatyczne.
Choć projekt zakłada przede wszystkim dobrowolność wstąpienia do wojska, jednak w razie braku ochotników przewiduje także możliwość obowiązkowego poboru. Chodzi o trwałe zwiększenie zdolności obronnych Niemiec, by zapewnić wiarygodne odstraszanie. Kluczowe decyzje wymagają jednak zgody Bundestagu, co już teraz wywołuje gorący spór w koalicji rządowej.