Rzecznik Praw Obywatelskich skierował do Sądu Najwyższego skargę nadzwyczajną w sprawie 71-letniej emerytki, która została zobowiązana do spłaty pożyczki przekraczającej dwukrotność otrzymanej kwoty — 222 proc.
W sprawie chodziło o pożyczkę 25 tys. zł zaciągniętą na 48 miesięcy przez 62-letnią wówczas kobietę. Jak czytamy w komunikacie RPO, w zawartej z "wyspecjalizowaną spółką" umowie kobieta została zobowiązana do spłaty łącznie 55 tys. 392 zł, co stanowiło 222 proc. faktycznie otrzymanej przez nią kwoty. Rok po zawarciu umowy pożyczkodawca uznał, że doszło do zadłużenia uzasadniającego jej wypowiedzenie oraz wezwał kobietę do zapłaty ok. 37 tys. zł w ciągu 30 dni. Trzy lata później sąd rejonowy wydał wyrok nakazujący kobiecie zapłatę pożyczki wraz z odsetkami.
"Do wydania wyroku pozwana spłaciła ponad 18 tys. zł, a zostało już od niej wyegzekwowane i przekazane wierzycielowi co najmniej drugie tyle" — czytamy w komunikacie RPO. Jak dodano, spółka otrzymała łącznie "co najmniej około 39 tys. zł, domaga się zaś nadal w postępowaniu egzekucyjnym zapłaty dalszych 60 tys. zł".