Założenie, że tylko reagujemy i bronimy się byłoby błędne – mówi w rozmowie z niemiecką gazetą koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.
To „intensywny okres” dla służb w Europie, „a tym samym czas zmian i reform” – mówi w rozmowie z dziennikiem „Die Welt” Tomasz Siemoniak, minister i koordynator służb specjalnych w Polsce. „Na zagrożenia, takie jak sabotaż, należy odpowiednio reagować. Nasi partnerzy, podobnie jak my, wiedzą, że wymaga to odpowiedniego zaangażowania służb wywiadowczych. Służby wywiadowcze i tajne stoją na pierwszej linii frontu” – podkreśla, odnosząc się do zagrożenia i ataków hybrydowych ze strony Rosji.
Jak mówi, od kilku tygodni zaobserwowano wzrost aktywności ze strony Rosji i Białorusi.
Głównie sabotaże
„Obserwujemy różne sposoby działania. Zajmujemy się przede wszystkim sabotażami i próbami sabotażu, takimi jak podpalenia, ataki na określone obiekty. W tym kontekście mamy do czynienia z rozpoznaniem obiektów, fotografowaniem tych obiektów i próbami pozyskania informacji” – mówi.