Radosław Sikorski w rozmowie z "Faktem" ostro wypowiedział się o szefie BBN Sławomirze Cenckiewiczu. Minister spraw zagranicznych skomentował doniesienia, że podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego nie podał mu ręki. Spór między politykami trwa od lat.
Napięcie na posiedzeniu RBN
11 września w Pałacu Prezydenckim odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołane po wtargnięciu rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną. Według doniesień Onetu i innych mediów na początku spotkania Radosław Sikorski nie podał ręki Sławomirowi Cenckiewiczowi. W rozmowie z "Faktem" szef MSZ odniósł się do tej sytuacji. - To jest człowiek, który powinien się zdecydować, czy uważa nas za agentów rosyjskich, czy niemieckich, a jeśli tak uważa, to nie chciałbym, żeby dla niego był dyskomfort podawania ręki ruskiemu czy niemieckiemu agentowi - powiedział.